(Nie)bezpieczny Internet?

, , Możliwość komentowania (Nie)bezpieczny Internet? została wyłączona

Internet stanowi odbicie rzeczywistości. Popularne powiedzenie głosi, że ‚jeśli nie ma cię na żadnym portalu społecznościowym to prawdopodobnie w ogóle nie istniejesz’. Niektórzy upatrują w tym zagrożenie, inni widzę raczej te pozytywne strony, ale czegokolwiek by nie mówić w tym momencie nie da się ani zahamować postępu Internetu ani zniwelować jego wpływu na ludzi.

Przede wszystkim Internet jest medium i choć jako takie ma on działanie informacyjne, to poszedł o krok dalej niż radio czy telewizja, ponieważ służy integracji ludzi. Ruchy społeczne, walka w konkretnym celu czy też zwykłe kąciki zainteresować łączu ludzi z różnych części świata i nagle okazuje się, że nie trzeba mieszkać w sąsiedztwie, żeby porozmawiać z kimś, kto jest równie zainteresowany konkretnym tematem co my. Internet daje możliwość dostępu do for, na których spotykają się osoby podobne do siebie co z kolei może prowadzić do ich spotkania w tak zwanym ‚realu’, czyli świecie rzeczywistym, choć czy można powiedzieć, że Internet nie jest równie rzeczywisty co świat poza nim?

niebezpieczny-internet

W tym spotykaniu się w ‚realu’ wielu upatruje niebezpieczeństwo, które płynie z użytkowania Internetu. Obawiają się, że mogą natrafić w nim na ludzi, którym nie można ufać i którzy poza siecią zawiodą ich lub nawet zrobią krzywdę. Prawda jest jednak taka, że równe zagrożenie stwarzają ogłoszenia randkowe w telegazecie. Bezpieczeństwo jest oczywiście podstawą, ale zdarza się, że strach, często irracjonalny przesłania nam wszystko inne i sprawia, że zwykłe ruszenie się do sklepu po bułki urasta do wagi wielkiego wyczynu.

No właśnie, wychodzenie z domu. O ile niektórzy widzą w Internecie zagrożenie, które w pełni ujawnia się w świecie ‚zwyczajnym’, gdy spotykamy naszych internetowych znajomych, o tyle inni wskazują na zupełnie odwrotne zagrożenie, a mianowicie zupełne zaszycie się w internetowym świecie i życie tylko i wyłącznie w nim. Ponoć ten problem jest szczególnie widoczny w Japonii, gdzie zdarza się, że uzależnionym od Internetu trzeba przynosić posiłki pod drzwi. Ba, niektórzy nawet umierają przed ekranem komputera, ale nawet kiedy Internet był mniej popularny, ludzie uzależniali się chociażby od gier czy telewizji, bo przecież na dobrą sprawę od wszystkiego można się uzależnić. Usunięcie Internetu nie rozwiąże problemu, ponieważ nie kryje się on w nim, ale w człowieku i być może o wiele bardziej pomocna od radykalnych środków byłaby tu rozmowa z psychologiem.

Nie każdy z nas potrzebuje psychologa. Nie każdy z nas uzależni się od Internetu, za to każda osoba, która potrafi kontrolować samą siebie, może odnaleźć w nim wiele pozytywów. Technika przecież z założenia istnieje po to, aby ułatwiać ludzkie życie, ale człowiek sam decyduje o tym, jak chce ją wykorzystać. Demonizowanie Internetu czy oskarżanie go o uzależnienia mija się z celem, dopóki człowiek nie widzi problemu w sobie samym. Odcinanie się od Internetu jest jak zwalczanie skutku a nie przyczyny, a przecież wszystko można wykorzystać w pozytywnym celu, pomagając sobie we własnym rozwoju, a także w rozwoju innych i to właśnie Internet jest jednym z najlepszych dowodów na potwierdzenie tej prawdy.